Czy wiecie, że większość szczeniaków przechodzi przez okres, w którym mniej lubią być głaskane?
Podobnie jak małe dzieci, które nagle przestają lubić się całować. Czasem jest to kwestia sytuacji – np przy pobudzeniu i w zabawie, lub odwrotnie – kiedy próbują się zrelaksować i wyciszyć. Czasem zależy od tego, gdzie dotykamy, lub jakie wykonujemy ruchy (szybkie i krótkie ruchy działają bardzo pobudzająco). Dotyk zaczyna być dla nich wtedy drażniący, irytujący i jedyny sposób, w jaki mogą nam o tym powiedzieć to… Gryzienie. U  mojej suczki Hel gryzienie jest delikatne, bo nie przekraczam jej granic dalej, nie jest zmęczona, przebodzcowana ani sfrustrowana. Odpuszcza kiedy tylko zabieram rękę.  Niestety z reguły właściciele szczeniąt zgłaszają się do mnie, kiedy szczeniak sfrustrowany ciągłym dotykiem wpada w amok, w którym doskakuje, gryzie, robi kółko i ponownie doskakuje by gryźć… A wystarczyło odczytać komunikat wcześniej. Dużo, dużo wcześniej.
Nie znaczy to oczywiście, że wasz pies już nigdy nie będzie lubił się głaskać. To po prostu normalny etap rozwoju. Głaskanie jest moją ludzką potrzebą. Ale w żadnej relacji nie możemy patrzeć tylko i wyłącznie na własne potrzeby.
Zwłaszcza, jeżeli chodzi o psie dziecko – które nie potrafi jeszcze kontrolować swoich emocji.